Rosnące koszty eksploatacji pojazdów spalinowych, rozwój elektromobilności oraz preferencje podatkowe sprawiają, że coraz więcej przedsiębiorców rozważa zakup lub leasing samochodu elektrycznego. Rok 2026 przynosi dodatkowo zmiany w limitach podatkowych dla samochodów osobowych, które jeszcze bardziej wzmacniają atrakcyjność pojazdów zeroemisyjnych. Decyzja o wprowadzeniu samochodu elektrycznego do firmy wymaga jednak nie tylko analizy ekonomicznej, ale również prawidłowego ujęcia księgowego i podatkowego.
Samochód elektryczny jako środek trwały
Z perspektywy rachunkowości samochód elektryczny spełniający kryteria określone w ustawie o rachunkowości jest ujmowany jako środek trwały. Oznacza to, że pojazd nabyty na potrzeby działalności gospodarczej, kompletny i zdatny do użytkowania przez okres dłuższy niż rok, powinien zostać wprowadzony do ewidencji środków trwałych i podlegać amortyzacji [Art. 3 ust. 1 pkt 15 oraz art. 28 ust. 1 pkt 1 Ustawy z dnia 29 września 1994 r. o rachunkowości (Dz.U. z późn. zm.)].
Wartość początkowa samochodu obejmuje nie tylko cenę zakupu, ale również koszty bezpośrednio związane z jego nabyciem, takie jak transport, opłaty rejestracyjne czy montaż infrastruktury niezbędnej do użytkowania pojazdu, jeśli stanowi ona integralny element środka trwałego.
Preferencje podatkowe dla samochodów elektrycznych
Największą korzyścią podatkową pozostaje wyższy limit amortyzacji. W 2026 r. dla samochodów elektrycznych utrzymano limit 225 000 zł, podczas gdy dla wielu samochodów spalinowych limit został obniżony nawet do 100 000 zł – w zależności od poziomu emisji CO₂ [Art. 23 ust. 1 pkt 4 ustawy o PIT oraz art. 16 ust. 1 pkt 4 ustawy o CIT; limit 225 000 zł dla samochodów elektrycznych i wodorowych.]
W praktyce oznacza to, że przedsiębiorca może zaliczyć do kosztów uzyskania przychodów odpisy amortyzacyjne od znacznie wyższej wartości pojazdu niż w przypadku większości samochodów spalinowych. Preferencja ta dotyczy również leasingu operacyjnego oraz najmu długoterminowego, gdzie limity stosowane są do części kapitałowej rat leasingowych. Zasady limitowania kosztów leasingu samochodów osobowych określone odpowiednio w art. 23 ust. 1 pkt 47a ustawy o PIT oraz art. 16 ust. 1 pkt 49a ustawy o CIT.
Dla firm inwestujących w nowoczesną flotę oznacza to realną korzyść podatkową oraz możliwość szybszego odzyskania części poniesionych nakładów poprzez obniżenie podstawy opodatkowania.
VAT od zakupu i eksploatacji
Podobnie jak w przypadku samochodów spalinowych, przedsiębiorca może odliczyć 50% podatku VAT od wydatków związanych z zakupem i eksploatacją pojazdu wykorzystywanego zarówno do celów służbowych, jak i prywatnych. Pełne, 100-procentowe odliczenie VAT jest możliwe wtedy, gdy pojazd jest wykorzystywany wyłącznie w działalności gospodarczej oraz prowadzona jest szczegółowa ewidencja przebiegu pojazdu zgodnie z przepisami ustawy o VAT.
Zasada ta obejmuje również koszty ładowania samochodu elektrycznego, zarówno na publicznych stacjach ładowania, jak i w siedzibie przedsiębiorstwa.
Koszty eksploatacyjne – nie tylko energia
Przedsiębiorcy często koncentrują się na niższych kosztach energii elektrycznej w porównaniu z paliwem. Rzeczywiście, koszt przejechania 100 kilometrów samochodem elektrycznym jest zwykle niższy niż w przypadku pojazdu spalinowego. Nie oznacza to jednak, że eksploatacja jest całkowicie pozbawiona dodatkowych wydatków.
W kosztach działalności można ujmować między innymi:
- energię elektryczną wykorzystywaną do ładowania pojazdu,
- opłaty za korzystanie z publicznych stacji ładowania,
- ubezpieczenie OC i AC,
- przeglądy techniczne,
- serwis i naprawy,
- wymianę elementów eksploatacyjnych.
W przypadku ładowania pojazdu w miejscu zamieszkania przedsiębiorcy szczególnego znaczenia nabiera odpowiednie dokumentowanie zużycia energii. Brak możliwości jednoznacznego określenia kosztów związanych wyłącznie z działalnością gospodarczą może prowadzić do sporów z organami podatkowymi.
Leasing samochodu elektrycznego – rozwiązanie nadal atrakcyjne
Leasing pozostaje jedną z najpopularniejszych form finansowania pojazdów firmowych. W przypadku samochodów elektrycznych przedsiębiorcy nadal korzystają z wyższego limitu podatkowego wynoszącego 225 000 zł. Zmiany obowiązujące od 1 stycznia 2026 r. utrzymują limit 225 000 zł dla pojazdów elektrycznych, podczas gdy dla części pojazdów spalinowych przewidziano niższe limity uzależnione od emisji CO₂. Oznacza to, że większa część rat leasingowych może stanowić koszt uzyskania przychodu niż w przypadku wielu samochodów spalinowych.
Przy podejmowaniu decyzji warto jednak pamiętać, że korzyści podatkowe nie powinny być jedynym kryterium wyboru. Istotne znaczenie mają również całkowity koszt finansowania, przewidywana wartość rezydualna pojazdu oraz rzeczywiste potrzeby przedsiębiorstwa.
Najczęstsze pułapki księgowe
Pomimo licznych preferencji podatkowych przedsiębiorcy nadal popełniają błędy związane z rozliczaniem samochodów elektrycznych.
Do najczęstszych należą:
Nieprawidłowe ustalenie wartości początkowej środka trwałego – pomijanie części kosztów związanych z zakupem lub błędne zaliczanie wydatków bezpośrednio do kosztów bieżących.
Brak dokumentacji dotyczącej ładowania pojazdu – szczególnie w przypadku ładowania w domu przedsiębiorcy lub pracownika.
Nieprawidłowe rozliczenie VAT – odliczanie pełnej kwoty podatku bez spełnienia warunków wymaganych dla użytkowania wyłącznie firmowego.
Nieuwzględnienie limitów podatkowych przy leasingu – zwłaszcza gdy wartość pojazdu przekracza ustawowe limity.
Mylenie zasad bilansowych i podatkowych – amortyzacja bilansowa wynikająca z rzeczywistego okresu użytkowania pojazdu może różnić się od amortyzacji podatkowej.
Samochód elektryczny w firmie – liczy się poprawne rozliczenie
Samochód elektryczny w firmie w 2026 roku pozostaje rozwiązaniem korzystnym zarówno z perspektywy ekologicznej, jak i finansowej. Wyższy limit amortyzacji, możliwość zaliczania wydatków eksploatacyjnych do kosztów uzyskania przychodów oraz niższe koszty użytkowania sprawiają, że elektryki stają się coraz częściej elementem strategii inwestycyjnej przedsiębiorstw.
Jednocześnie korzyści podatkowe nie eliminują obowiązków związanych z prawidłowym prowadzeniem ewidencji księgowej i dokumentowaniem ponoszonych wydatków. W praktyce to właśnie właściwa organizacja rozliczeń decyduje o tym, czy potencjalne oszczędności zostaną w pełni wykorzystane. Dlatego przy planowaniu zakupu lub leasingu samochodu elektrycznego warto zadbać nie tylko o analizę kosztów, ale także o bieżącą znajomość przepisów i profesjonalne wsparcie w zakresie usług księgowych.
Autorką artykułu jest Justyna Surowy, partner biznesowy ds. księgowości w Impel Business Solutions sp. z o.o.
